Hans Blumenberg

Prawowitość epoki nowożytnej

Książka ukazała się w przekładzie Tadeusza Zatorskiego nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN SA w 2019 r. 761 stron.

(Wydanie oryginalne: Die Legitimität der Neuzeit, Suhrkamp Verlag, Frankfurt am Main 1966, 1988)


Prawowitość epoki nowożytnej Hansa Blumenberga to książka niełatwa w lekturze. Na konieczność "przedzierania się" przez jej pokaźnych rozmiarów tekst skarżył się już przed laty w obszernym omówieniu dzieła nie byle kto, bo wybitny niemiecki filozof Karl Löwith. Mimo to wśród współczesnych filozofów stało się ono tu i ówdzie książką niemal "kultową". Może właśnie dlatego, że wymyka się jednoznacznym i łatwym interpretacjom.

Kilkusetstronicowe, wielowątkowe eseje filozoficzne Hansa Blumenberga, czasem tajemniczo zatytułowane, nie zawsze pozwalają czytelnikowi zorientować się od razu, co właściwie stanowi ich temat. Pasja według Mateusza wcale nie jest poświęcona w pierwszym rzędzie Pasji Jana Sebastiana Bacha. Dość zagadkowo brzmi także tytuł książki, której przekład trafia dziś do rąk czytelnika polskiego. Bo co to właściwie znaczy, że "epoka nowożytna" posiada walor "prawowitości"?

We współczesnych sobie analizach historycznoideowych Blumenberg diagnozuje znamienną skłonność do postrzegania pewnych nowożytnych wątków myślowych jako "sekularyzatów", to znaczy "zeświecczonych" wariantów pojęć czy wyobrażeń uformowanych przez teologię: np. idea postępu zgodnie z tym rozumowaniem byłaby sekularyzatem oczekiwań eschatologicznych, a postulat równości wobec prawa - zeświecczonym wyobrażeniem równości ludzi wobec Boga. Gdyby rzeczywiście tak było, to nowożytność byłaby niewdzięczną dziedziczką chrześcijaństwa, która przejęła i przetworzyła co prawda wiele z jego treści, ale przecież zarazem porzuciła je jako religię, ulegając głębokiemu zeświecczeniu. Byłaby zatem dziedziczką w jakimś sensie "nieprawowitą", na której ciążyłby niespłacony "obiektywny dług kulturowy".

Blumenberg udowadnia, że tak nie jest. Nowożytność jego zdaniem nie wyrasta z chrześcijaństwa, lecz formowała się niejako wbrew niemu i w odpowiedzi na tezy formułowane przez teologię późnośredniowieczną. Scholastyczna wizja Boga absolutnie wszechmogącego, nieskrępowanego w tej wszechmocy żadnymi prawami odbierała człowiekowi wszelką pewność co do jego losów i stwarzała konieczność jej poszukiwania poza objawieniem: poprzez rozwój nauki opisującej świat jako poddany przewidywalnym i czytelnym regułom. Tak pojmowana nowożytność staje się epoką "prawowitą", bo nie jest niewdzięczną spadkobierczynią, lecz buduje niejako na własnych fundamentach. Nie bez racji protestancki biskup Lubeki, Ulrich Wilckens, uznał Prawowitość za radykalną próbę "odcięcia tych korzeni nowożytności, które tkwią w chrześcijaństwie".

Prawowitość epoki nowożytnej Hansa Blumenberga stawia tym samym jedno z najbardziej frapujących pytań, jakie może postawić historyk idei: pytanie o rzeczywisty związek nowożytnej europejskiej kultury umysłowej z chrześcijaństwem i udziela na nie odpowiedzi zaskakującej i nieszablonowej - zmuszając przy tym do poważnej refleksji nad prawdziwymi rozmiarami owego "obiektywnego długu kulturowego", który Europa zaciągnęła jakoby wobec chrześcijaństwa i który spłaca niekiedy w monecie zgoła niemetaforycznej.


Foto:SV

Hans Blumenberg urodził się 13 lipca 1920 w Lubece. Wyrósł w środowisku katolickim i początkowo nosił się nawet z zamiarem kariery duchownej (studiował w semestrze zimowym 1939/1940 na Akademii Teologicznej w Paderborn, a później w seminarium jezuickim we Frankfurcie nad Menem). Z powodu żydowskiego pochodzenia matki musiał przerwać studia i został wcielony do Służby Pracy, a w 1945 roku był krótko nawet internowany w obozie w Zerbst. Po zakończeniu wojny studiował filozofię, germanistykę i filologię klasyczną na uniwersytecie w Hamburgu. Doktoryzował się i habilitował w Kilonii, później wykładał w Gießen i Bochum, a od 1970 roku aż do przejścia na emeryturę w roku 1985 - na Uniwersytecie Westfalskim w Münster. Zmarł 28 lutego 1996 roku w Altenberge.

Hans Blumenberg ceniony był niezmiernie jako autor ważnych prac z dziedziny metaforologii (Paradigmen zu einer Metaphorologie, 1960) i teorii mitu (Arbeit am Mythos, 1979). Zdaniem prof. Manfreda Franka Praca nad mitem zawdzięcza sporo także Obecności mitu Leszka Kołakowskiego (choć nazwisko polskiego myśliciela w niej nie pada).

Już za życia otaczała go aura pewnej tajemniczości: Blumenberg unikał konferencji naukowych, kontaktów z mediami elektronicznymi i nie udzielał wywiadów (choć regularnie publikował w prasie krótkie eseje), a gdy po jego śmierci kilka gazet chciało zamieścić nekrologi ilustrowane zdjęciem myśliciela, okazało się, że fotografii takich nie sposób znaleźć (do dziś w obiegu medialnym są dwie lub trzy). Być może właśnie ta jego intrygująca skrytość sprawiła, że autor Prawowitości stał się nawet bohaterem powieści Blumenberg autorstwa Sibylle Lewitscharoff (2011), a poświęcony mu pełnometrażowy dokument, nakręcony w ubiegłym roku przez Christopha Rütera, nie przypadkiem nosi tytuł Hans Blumenberg. Der unsichtbare Philosoph (Hans Blumenberg. Niewidzialny filozof).

Tę skłonność do trzymania się na osobności wyczuwa się i w pismach Blumenberga, które sprawiają wrażenie monologów toczonych z samym sobą przez autora, nie zawsze starającego się ułatwić ewentualnemu czytelnikowi ich zrozumienie. "To nie jest szkolna lektura - pisał Eckhard Nordhofen - to teksty kontemplatywne". Sam Blumenberg uważał się za filozofa-poetę, a w jednym ze wspomnień pośmiertnych trafnie napisano o nim, że był "niezwykłym przykładem myśliciela, który filozofował środkami literackimi".

W Polsce ukazały się dotąd następujące przekłady książek Hansa Blumenberga:
1. Rzeczywistości, w których żyjemy. Rozprawy i jedno przemówienie, przeł. Wanda Lipnik, Oficyna Naukowa 1997.

2. Praca nad mitem, przekład opracowali Kamila Najdek, Michał Herer, Zbigniew Zwoliński, Oficyna Naukowa 2009.

3. Paradygmaty dla metaforologii, przeł. Bogdan Baran, Aletheia 2017.

Kilka drobniejszych tekstów Hansa Blumenberga ukazało się także w 25. numerze kwartalnika filozoficznego "Kronos" (2/2013). Szczególnie godny uwagi jest wśród nich referat wygłoszony przez filozofa w 1962 roku na VII Niemieckim Kongresie Filozoficznym, zatytułowany: "Sekularyzacja". Krytyka pewnej kategorii historycznej nieprawowitości (przeł. Tadeusz Zatorski). Referat ów był niejako zalążkiem Prawowitości epoki nowożytnej (jej pierwsze wydanie ukazało się w 1966 roku, drugie, rozszerzone, w roku 1996) i jest godnym polecenia wstępem do lektury całości dzieła (oraz niejako streszczeniem jego najważniejszych tez). Zob. także w tym samym numerze pisma komentarz tłumacza: Wywłaszczona teologia. Hansa Blumenberga obrona nowożytności.

projekt | książki/autorzy | imprezy | informacje | echa medialne | linki | kontakt