Mascha Kaléko

Moje epitafium.
Wiersze, teksty prozą, korespondencja

Wybór i układ tekstów Ryszard Wojnakowski.
Książka ukazała się w przekładzie i z posłowiem Ryszarda Wojnakowskiego nakładem wydawnictwa Austeria w Krakowie w czerwcu 2017 roku. 387 stron.
(Wydanie oryginalne: Mascha Kaléko, Sämtliche Werke und Briefe in vier Bänden, dtv, München 2012)


Mascha Kaléko to nazwisko ściśle związane z berlińską kawiarnią "Romanisches Café" przełomu lat 1920-tych i 1930-tych. Wystarczy zerknąć na bogatą listę ówczesnych jej bywalców, obejmującą takich autorów jak Else Lasker-Schüler, Joachim Ringelnatz, Franz Werfel, Egon Erwin Kisch, Erich Maria Remarque, Erich Kästner, by umiejscowić ją w odpowiednim klimacie artystycznym i tradycji literackiej. Poetyka Kaléko sytuuje ją w gronie najlepszych uczniów Heinricha Heinego, na którego ona sama wprost się powoływała, a jej poezja czerpie tematy z realiów barwnego życia Berlina tamtych lat. Cierpka satyra, ironia, ostre pióro, precyzja obrazów i łatwość rymowania najkrócej charakteryzują jej warsztat i niepowtarzalność stylu.

Kariera pisarska Maschy Kaléko zaczęła się w złotym okresie berlińskiej bohemy pod koniec lat 1920-tych i po pojedynczych wierszach drukowanych regularnie w prasie błyskawicznie zaowocowała dwoma tomami (1933 i 1934), które mimo młodego wieku autorki przyniosły jej rozgłos i dały bodziec do rozwoju. Niestety, po dojściu nazistów do władzy Kaléko już wkrótce została objęta zakazem publikacji i wykluczona ze stowarzyszenia pisarzy. W latach emigracji do USA, kiedy brakowało jej kontaktu z językiem niemieckim i zmagała się z codziennymi kłopotami, musiała przeorientować swoje cele życiowe i poezja zeszła na dalszy plan. Trudno zresztą było mówić o sukcesach, gdy kolejne publikacje ukazywały się za granicą dla garstki niemieckich emigrantów. Przełom nastąpił dopiero w 1956 roku, kiedy wydawnictwo Rowohlt wznowiło przedwojenne tomiki i zorganizowało ich autorce szereg spotkań z czytelnikami i audycji radiowych. Mascha Kaléko żyła wtedy pełną piersią, rozkwitła, obracała się w towarzystwie czołowych pisarzy niemieckich. Ale na powrót do Niemiec się nie zdecydowała, po traumie wojennej było na to w tym okresie jeszcze za wcześnie, z kolei, na początku lat 1960-tych, kiedy spotkał ją afront i odmówiła przyjęcia nagrody im. Theodora Fontane, innych nagród zaś zabrakło, było już za późno...

Niniejszy tom oprócz obszernego wyboru wierszy i epigramów z całej twórczości Kaléko obejmuje także niemal równie obszerną część informacyjną: artykuły prasowe i reportaże, duże fragmenty dziennika pisanego dla syna oraz najważniejsze przemówienie wygłoszone podczas jej pierwszego po wojnie pobytu w Niemczech. Istotne uzupełnienie stanowi wybór korespondencji autorki. Taki zestaw powinien przybliżyć polskiemu czytelnikowi poetkę dotąd mu nieznaną, dla Niemców natomiast tak ważną, że na jej nazwisko reagują i starzy, i młodzi.


Foto:
Gisela Zoch-Westphal

Mascha Kaléko urodziła się w 1907 roku w rodzinie żydowskiej w Chrzanowie, mieście znajdującym się wtedy w granicach Cesarstwa Austro-Węgierskiego, jako Gołda Malka Aufen (po matce), nazwisko ojca Engel zaczęła nosić dopiero po oficjalnym ślubie rodziców, gdy miała piętnaście lat. W 1914 roku rodzina opuściła Galicję i osiadła w Niemczech, a po I wojnie światowej ostatecznie w Berlinie. Mascha Engel zrobiła tylko tzw. małą maturę i wcześnie zaczęła pracować. Jako wolna słuchaczka uczęszczała jednak na wykłady z filozofii i psychologii. Na berlińskim uniwersytecie poznała swojego przyszłego męża, filologa Saula Kaléko, którego poślubiła w 1928 roku, z którym jednak dziesięć lat później się rozwiodła. W 1935 roku poznała bowiem mężczyznę swego życia, kompozytora i dyrygenta Chemjo Vinavera. W ciągu lat przeżytych z nim i ich wspólnym synem Ewjatarem wielekroć dawała dowody miłości, zdolna do największych poświęceń, zwłaszcza podczas pobytu na emigracji w USA, od jesieni 1938 roku, i równie trudnego okresu w Izraelu, gdzie oboje z mężem spędzili ostatnie lata życia. Choć Mascha Kaléko była talentem poetyckim czystej wody, potrafiła odsunąć na bok swoje ambicje literackie i służyć mężowi i synowi na każdym kroku. Chociaż była poetką języka niemieckiego, nie wróciła na stałe do Niemiec. Renesansu swojej twórczości doczekała się w połowie lat 1950-tych, kiedy jej stopa stanęła znowu na ziemi niemieckiej, wena jednak nie wróciła. Poetka pisała i publikowała mało, zabrakło jej też oficjalnego uznania. W końcu przyszła popularność i sława, książki osiągały niebotyczne jak na poezję nakłady, ale Maschy Kaléko to już nie wystarczało, nie mogło jej zadowolić. Na koniec w krótkim czasie utraciła obu najbliższych sobie mężczyzn, najpierw syna, potem także męża. Zmarła podczas podróży do Europy w 1975 roku w Zurychu, gdzie też została pochowana.

projekt | książki/autorzy | imprezy | informacje | echa medialne | linki | kontakt